Korzystając z naszej strony wyrażasz zgodę na wykorzystywanie przez nas plików cookies, w celu dostosowania się do Twoich preferencji oraz w celu zapewnienia Ci wygody podczas przeglądania strony. Więcej na temat polityki prywatności oraz cookies znajdziesz >> Tutaj

×
  • Płać prosto i bezpiecznie
  • Bezpieczne i sprawdzone zakupy
  • Zadzwoń i zamów: 799 366 936

Dotyk to nie wszystko - rzecz o komputerach konwertowalnych

Miniaturyzacja to wspaniała idea. Mniejsze i lżejsze telefony, odtwarzacze MP3 wielkości pendrive'a, pendrive'y wielkości wtyczki USB, lekkie komputery, każdy z nas wie o co chodzi. Ale przychodzi moment, gdy zachwycenie wielkością urządzenia ustępuje delikatnej frustracji: jak to obsługiwać? Jak naciskać przyciski, gdy są one wielkości główki gwoździa? Jak dostrzec cokolwiek na niewielkim (w porównaniu do np. monitorów) ekranie?

Proces ewolucji i postępu technologicznego można najłatwiej zaobserwować na przykładzie trendów w świecie telefonów komórkowych. Od malutkich, monochromatycznych ekranów i sekcji z przyciskami, aż do obecnych telefonów składających się praktycznie z samego ekranu. Oczywiście, owa ewolucja napędzana była życzeniami użytkowników i przesuwaniem granic możliwości technologicznych ale doprowadziła do miejsca, w którym telefon stał sie smartfonem i zaczął pełnić więcej funkcji, niż tylko wykonywanie rozmów (i granie w węża).

W międzyczasie pojawiły się tablety, czyli urządzenia stanowiące pomost pomiędzy światem komputerów i smartfonów, teoretycznie dające użytkownikom możliwości zbliżone do komputerów. Dlaczego teoretycznie? Każdy kto próbował napisać większą ilość tekstu na tablecie zna odpowiedź: chociaż da się to zrobić, to nie jest to wygodne. Ekran dotykowy, ogromny atut urządzeń typu tablet, średnio sprawdza się jako mechanizm do wprowadzania większej ilości danych. Spowodowane jest to głównie brakiem „czucia klawiatury pod palcami”, co powoduje że łatwo o pomyłki. Klawiatura ekranowa ma także ograniczony rozmiar, a i tak zajmuje (często znaczącą) część ekranu. Stąd też pomysł, aby tabletowi dodać podłączalną klawiaturę, w ten sposób zachowując zalety tabletu przy znacząco poprawionej ergonomii użytkowania.

Z drugiej strony frontu, w świecie komputerów, także nie zaniedbywano wysiłków, aby urządzenia były bardziej mobilne. Laptopy były znane od dawna, ale gdzież im było do poręczności tabletów. Stąd odchudzanie konstrukcji, wprowadzanie mniej energożernych podzespołów, rozwiązania „instant-on”, dyski SSD, pozbywanie się balastu, czyli ogólnie rzecz ujmując, technologiczny fitness. Dotykowe ekrany, bez których tableta nie można nazwać tabletem, w laptopach też pojawiają się coraz częściej. Niektóre zastosowania wręcz proszą się o ekran dotykowy przecież.

Wojna światów?

Mogłoby się wydawać, że światy tabletów i laptopów pozostają w konkurencji do siebie. Ale w gruncie rzeczy, co obserwujemy, to raczej dochodzenie do tego samego miejsca z różnych punktów wyjściowych. Ewolucja urządzeń, napędzana potrzebami rynkowymi spowodowała, że granica pomiędzy odchudzonym laptopem a doposażonym w klawiaturę tabletem, coraz bardziej się zaciera. Tak naprawdę, coraz trudniej nam na pierwszy rzut oka powiedzieć, czy dane urządzenie jest jeszcze tabletem z klawiaturą czy raczej już laptopem. Oczywiście, rodzaj procesora czy systemu operacyjnego wskaże nam to jednoznacznie, ale z punktu widzenia samego użytkowania...

Wyzwania stojące przed inżynierami projektującymi komputery, które mogłyby stawać w szranki z tabletami są niemałe: potrzebujemy procesorów które cechują się niskim poborem energii, a jednocześnie sprawnych obliczeniowo, dotykowego ekranu, twardych dysków SSD i pozostałych podzespołów, które będą w stanie zapewnić komfort użytkowania zbliżony do tego, do którego przyzwyczailiśmy się użytkując normalne komputery. A wszystko to musi zmieścić się w niewielkiej obudowie i nie może zbyt wiele ważyć. Potrzebujemy także odchudzonego systemu operacyjnego, który pozostanie sprawnym i responsywnym nawet jeśli przyjdzie mu pracować na relatywnie słabszym sprzęcie. Szczęśliwie Microsoft Windows 10, pod kontrolą którego pracuje większość urządzeń, został całkiem dobrze zoptymalizowany pod kątem ograniczenia wymagań stawianych przed sprzętem, na którym ma pracować.

Generalnie większość urządzeń konwertowalnych jest zbliżona parametrami technicznymi do siebie – oferują w granicach 10 cali ekranu, średnio można liczyć na 8 i więcej godzin pracy, 64-128 GB pamięci masowej zbudowanej w oparciu o SSD i relatywnie niewielką wagę. Także procesory w nich wykorzystywane należeć będą do energooszczędnych linii modelowych (Intel Atom w słabszych urządzeniach lub odmiany „M” silniejszych procesorów tegoż producenta). Nie możemy także spodziewać się super możliwości dźwiękowych – fizyka ma swoje ograniczenia, a z niewielkiej obudowy trudno jest wyemitować głośniejsze dźwięki.

Luźne związki komputerów konwertowalnych

Grono dostęnych urządzeń konwertowalnych możemy podzielić ze względu na to, jak połączony jest ekran z klawiaturą. Pierwsza grupa, to laptopy w których, co prawda, ekran połączony jest na stałe z klawiaturą, ale obie części mają na tyle szeroki zakres swobody ruchy, że można je wywinąć wręcz „na lewą stronę” (często określane są mianem „filp”). Druga grupa to laptopy gdzie ekran jest w pełni odłączalny od klawiatury i sam w sobie może pełnić rolę tabletu. Wady i zalety są oczywiste: odlączalny ekran może pełnić rolę tabletu i nie musimy nosić ze sobą części klawiaturowej, ale z kolei w przypadku konstrukcji typu „filp” całość jest lepiej wyważona a po wywinięciu klawiatury do tyłu, można laptopa wygodnie postawić i oglądać np. filmy czy pokazywać zdjęcia z wakacji.

Spójrzmy więc jak to wygląda w praktyce na przykładzie kilku urządzeń.

Lenovo IdeaPad Miix 700

IdeaPad Miix 700 to przedstawiciel komputerów z odłączalną klawiaturą, ale co jest w jego przypadku specyficzne, to sposób, w jaki Lenovo zorganizowało możliwe tryby pracy. Nie tylko można odłączyć klawiaturę, ale dodatkowo część ekranową wyposażono we wbudowany element pełniący rolę podpórki. Takie rozwiązanie znacząco zwiększa ilość możliwych kombinacji w jakich urządzenie może być użytkowane. Nacisk położono także na wygląd: komputer zamknięto w gustownej obudowie w kolorze złota, zawiasy łączące elementy zaprojektowano tak, aby wyglądały jak bransolety, całość sprawia bardzo eleganckie wrażenie, wręcz jakby był to przedmiot zakupiony w sklepie z biżuterią. I choć nie każdemu musi to odpowiadać, to trudno niedocenić wysiłku włożonego w zaprojektowanie tego laptopa.

Technicznie parametrami urządzenie przedstawia się równie dobrze jak wygląda: mamy na pokładzie 12-calowy wyświetlacz IPS (2160 x 1440), dwurdzeniowy procesor Intel Core m5 (1,1 GHz) z trybem „turbo”, współpracujący z układem graficznym Intel Graphics 515. Miejsca na dane mamy całkiem sporo, bo 128 GB na dysku SSD, a samej pamięci RAM dostępne jest 4 GB. Do tego dochodzą porty peryferiów, łączność bezprzewodowa, dwie kamery, mkrofony itp. Całością steruje Windows 10.

Acer Aspire Switch 10 E

Jeżeli uważasz, że komputery są kolorystycznie nudne, to ten model spowoduje że na pewno zmienisz zdanie. Acer postanowił zerwać z klasycznymi czerniami/szarościami, oferując urządzenie dostępne w wielu kolorach. Mechanicznie jest to typowe dwuczęściowe urządzenie gdzie klawiatura stanowi podstawę dla części ekranowej. Ekran może być połączony zarówno frontem do klawiatury, jak i odwrotnie, a sam zawias zapewnia bardzo szeroki zakres swobody. W ten sposób (według producenta) komputer może pracować w czterech konfiguracjach: jako laptop, tablet, tryb złożony i wyświetlacz.

Wewnątrz pracuje energooszczędny procesor Intel Atom x5 (cztery rdzenie), pamięć oparto o 2GB RAM oraz hybrydową pamięć masową: SSD (32 GB) i tradycyjny twardy dysk (500GB) – to rozwiązanie często spotykane u Acera. Oprócz tego mamy dwie kamery, łącznosć bezprzewodową (WiFi, Bluetooth) i porty urządzeń zewnętrznych (USB, HDMI, czytnik kart SD). Wszystkim tym zarządza Windows 10.

HP x2 10-p000

Firma HP znana jest z produkowania szerokiego asortymentu modeli, więc nic dziwnego, że komputer konwertowalny znalazł się również i w jej ofercie. Mamy więc tutaj typowo odłączalny ekran (10,1‘’), który może pełnić rolę tabletu, wygodną klawiaturę, połączenie obu elementów na magnetycznym zawiasie, ale co jest rzadko spotykane, to rozwiązanie dźwięku. HP wbudował w część tabletową dwa spore głośniki rozmieszczone po bokach ekranu, co powoduje, że można komfortowo słuchać muzyki, czy oglądać filmy.

Wewnątrz znajdziemy procesor Intel Atom x5 (cztery rdzenie), 2 GB pamięci RAM oraz pamięć masową w postaci dysku SSD (64 GB). Obowiązkowa łączność bezprzewodowa realizowana jest za pośrednictwem WiFi oraz Bluetooth, mamy również do dyspozycji porty USB, HDMI, czytnik kart SD, wyjście na słuchawki, ale również co ciekawe, wejście mikrofonowe. Jako system operacyjny wykorzystano Windows 10.

ASUS Transformer Mini T102HA

Firma Asus znana jest od lat z oferowania tabletów i komputerów konwertowalnych – opisywany model wpisuje się więc w długą rodowodową linię urządzeń. Transformer Mini reprezentuje komputer, w którym znaczącą uwagę położono na wagę: obudowę wykonano ze stopu magnezu i aluminium co pozwoliło na uzyskanie imponującego wyniku niecałych 800 gramów, a część tabletowa waży 530 gramów (przy zachowaniu 10,1 cali przekątnej ekranu). Sama obudowa jest bardzo smukła, co niemniej nie przeszkodziło w wyposażeniu urządzenia w całkiem przyzwoitą klawiaturę o relatywnie wysokim skoku. I choć nie możemy przewrócić laptopa na „lewą stronę” (ekran odchyla się do 170 stopni) aby postawić go jak daszek, to jest to rekompensowane podpórką wbudowaną w część tabletową. Mamy do wyboru również kilka kolorów klawiatury.

Wewnątrz pracują podzespoły typowe dla tej klasy komputerów: procesor Intel Atom x5, 4 GB RAM, 64 GB pamięci SSD. Oprócz tego głośniki stereo, mikrofon, kamera, klasyczne porty USB, HDMI, gniazdo kart SD oraz WiFi i Bluetooth do komunikacji. Również typowe jest wykorzystanie w tym przypadku Windows 10.

LENOVO Yoga Book

To kolejna ciekawa konstrukcja – tutaj mamy do czynienia z komputerem typu „flip”. Ekran nie jest odłączalny, ale część klawiaturową możemy „zawinąć” pod spód części ekranowej. Sam wygląd zewnętrzny jest bardzo interesujący – mamy wrażenie, że jest to bardziej notatnik, niż urządzenie komputerowe. Zawdzięczane jest to w dużej mierze klawiaturze dotykowej (pozbawionej mechanicznych klawiszy a tylko wyświetlanej wówczas, gdy jest potrzebna), dzięku czemy uzyskano płaską powierzchnię, którą możemy wykorzystać także jako obszar do malowania rysikiem, albo po prostu jako podkładka żeby coś naszkicować na kartce papieru.

Wewnątrz nie spotkamy nietypowych kompomentów, raczej tradycyjnie mamy do dyspozycji 4 GB pamięci RAM, procesor Intel Atom x5, 64 GB pamięci masowej SSD oraz standardowy zestaw portów i łączności bezprzewodowej. Co jest ciekawe, dźwięk oparto o technologie Dolby ATMOS.

ASUS ZenBook Flip

Jak zawsze w przypadku Asusa, wagę przyłożono.... do wagi właśnie. To kolejny model z kategorii „flip” który może się poszczycić relatywnie niskim ciężarem: 1,3 kg. Ale nie tylko ciężar czyni go atrakcyjnym – aluminiowa obudowa z tylną ścianą ekranu wykończoną w formie dośrodkowego szczotkowania (można powiedzieć, że to chyba znak rozpoznawczy Asusa) doskonale leży w dłoniach. Klawiatura połączona jest z ekranem (o przekątnej 13,3 cali i rozdzielczości Full HD) za pośrednictwem dwóch zawiasów i oczywiście daje się wywinąć na spód.

Na liście podzespołów odnajdziemy procesor Intel Core m3 (dwurdzeniowy), 8 GB pamięci RAM i imponujące 512 GB pamięci masowej SSD. Klawiatura także nie pozostawia niczego do życzenia – cechuje się wysokim skokiem i została zbudowania w oparciu o mechanizm typu chiclet. Poza komunikacją bezprzewodową (WiFi, Bluetooth) mamy również do dyspozycji kartę sieciową. Całość uzupełnia typowa gama portów i gniazd we-wy.

LENOVO Yoga 910

Seria Yoga jest dobrze znana ze względu na to, że były to pierwsze laptopy z kompletnie wywijanym na spód ekranem. Yoga 910 to kolejny model firmy Lenovo, tym razem zdecydowanie mocniejszy. Przy zachowaniu niewielkich gabarytów i ciężarze, oraz typowemu dla tej serii wieloprzegubowemu zawiasowi, wewnątrz udostępniono komponenty, które zadowolą bardziej wymagających użytkowników. Jako procesor wykorzystano w tym przypadku Intel Core i5 (7200), wbudowano 8 GB pamięci RAM (niestety nierozszerzalnej) oraz 256 GB pamięci masowej SSD. Także dotykowy ekran jest zdecydowanie większy, bo jego przekątna osiąga prawie 14 cali. Do komunikacji bezprzewodowej wbudowano WiFi/Bluetooth, mamy także do dyspozycji 3 porty USB i czytnik kart SD. Dźwięku posłuchamy za pośrednictwem głośników JBL wspomaganych systemem Dolby Audio Premium. Wszystko kontrolowane jest przez Windows 10.

ACER Spin 5

To jeden z mocniejszych laptopów konwertowalnych typu „flip” w naszym zestawieniu. Wyposażony w 13,3 calowy ekran, procesor Intel Core i7 (7500), standardowo 8GB pamięci RAM (rozszerzalnej do 16 GB) oraz 512 GB pamięci masowej SSD, nie ustępuje niczym „niekonwertowalnej” konkurencji. A przy okazji zachowuje zalety komputera konwertowalnego – możemy po wywróceniu go na „lewą” stronę używać jako tabletu z ekranem dotykowym. Do kompletu wyposażono go w gamę portów i systemów komunikacji bezprzewodowej (niemniej zabrakło jednak sieci przewodowej). I choć można mieć obawy odnośnie poręczności, to jednak trzeba przyznać, że Acerowi udało się, biorąc pod uwagę komponenty, utrzymać relatywnie niewielką wagę, bo tylko 1,6 kg.

HP Spectre x360 13

To ostatni model w naszym zestawieniu, ale wcale nie ostatni w stawce. W niesamowicie zgrabnej, cieńkiej, metalowej obudowie umieszczono komponenty których nie można się powstydzić: procesor Intel Core i7 (6500U), 16 GB pamięci RAM, 512 GB dysku SSD. Ekran to porządne 13,3 cala IPS z rozdzielczością 2560 x 1440 pikseli. Do standardowego zestawu portów i wyjść tym razem dodano DisplayPort w wersji mini i sieć przewodową (za pośrednictwem adaptera). Nie oszczędzano także na dźwięku – kilka głośników i dwa mikrofony sygnowane przez Bang&Olufsen. Z innych ciekawostek HP wymienia akcelerometr, żyroskop i kompas.

Według producenta urządzenie może pracować do 16 godzin na jednym ladowaniu, a wszystko to zamyka się w urządzeniu o wadze 1,45 kg. Nie ma niespodzianki natomiast jeżeli mowa o systemie operacyjnym: wszystkim zarządza Windows 10.


Autor tekstu: Angelika Młotkowska
Wszystkie zdjęcia pochodzą ze stron producentów

Menu