Korzystając z naszej strony wyrażasz zgodę na wykorzystywanie przez nas plików cookies, w celu dostosowania się do Twoich preferencji oraz w celu zapewnienia Ci wygody podczas przeglądania strony. Więcej na temat polityki prywatności oraz cookies znajdziesz >> Tutaj

×
  • Płać prosto i bezpiecznie
  • Bezpieczne i sprawdzone zakupy
  • Zadzwoń i zamów: 799 366 936

Trudne jest życie gracza

Gry komputerowe jakie są każdy widzi.  I każdy z nas miał z nimi do czynienia, czy to zabijając trochę czasu przekładaniem kart w pasjansie lub odkrywaniem pola minowego, czy też zabijając chmary zombie próbujących (z bliżej nieznanych przyczyn) skonsumować mózg gracza. Albo poszukując artefaktów w misji realizowanej na polecenie najwyższego czarodzieja. Albo kradnąc auta na ulicach miasta. Albo układając słodycze/diamenty/kształty geometryczne w równe rządki. Albo.... no właśnie, chyba nie ma obszaru, który z lepszym, lub gorszym skutkiem nie byłby kanwą gry komputerowej. Od rąbania owoców w locie, do rąbania mieczem przeciwników, od gier w której fabuła jest praktycznie nieistniejąca, do gier w ktorych fabuła jest tak rozbudowana, że wywołuje rumieniec zawstydzenia na autorach i scenarzystach „Gry o tron”. Od gier, gdzie grafika reprezentowana jest przez kilka kwadracików, do gier, które wyglądają jak dzieło sztuki i oszałamiają szczegółowością grafiki (przy okazji powodując zadyszkę karty graficznej). Od gier, gdzie dźwięki to kilka piśnięć, do gier, gdzie scena dźwiękowa jest tak głęboka, że dźwięk kropel wody kapiących ze stropu jaskini nie tylko że brzmi za każdym razem nieco inaczej, ale również modyfikowany jest zgodnie z tym, gdzie znajduje się gracz i jaki jest materiał ścian, współczynniki odbicia dźwięku....

Biorąc wszystko powyższe pod uwagę, nie sposób się dziwić temu, że niektóre gry zyskały sobie ogromną popularność. A jeżeli gra pozwala grać wielu uczestnikom w tym samym czasie (gry sieciowe albo z angielskiego MMO) to dochodzi do tego jeszcze efekt wzajemnej konkurencji pomiędzy graczami. Wokół takich gier potrafią powstawać całe fankluby, gildie, zrzeszenia, i oczywiście okresowe zawody, w których gracze na oczach tysięcy albo i setek tysięcy widzów mogą podziwiać zmagania pomiędzy prawidziwymi herosami danej gry. Ludźmi, którzy opanowali grę do tego stopnia, że twórcom samej gry się to nie śniło. Krótko mówiąc, PRAWDZIWYMI graczami.

Przejdźmy więc do tego, czego potrzebuje każdy profesjonalista: wysokiej jakości sprzętu. W przypadku graczy będzie to oczywiście odpowiedni klasą zestaw komputerowy. Tutaj nie ma miejsca na kompromisy. Kiedy w grę wchodzi życie lub śmierć postaci w grze, wagi nabierają milisekundy czasu reakcji, jakość obrazu pozwalająca szybko określić, czy te kilka pikseli na ekranie to krzak, czy może czający się potwór, a także szybkość reakcji klawiatury i myszki. Znaczenia nabierają aspekty, które dla przeciętnych konsumentów pasjansa są kompletnie niezrozumiałe.

Ale producenci sprzętu doskonale to rozumieją i pośród szerokiej gamy sprzętu, w ich ofertach często znajdują się komponenty lub kompletne zestawy dedykowane oddanym graczom.

Trudne decyzje

Stojąc przed wyborem odpowiedniego sprzętu, gracz ma do wyboru albo zestaw stacjonarny, albo laptop (oczywiście może zbudować zestaw komputerowy samemu, i wielu tak robi, choć nie jest to tematem naszego artykułu). Rozwiązanie dylematu pomiędzy laptopem i zestawem stacjonarnym nie jest proste, wiele zależy od samych preferencji gracza i dlatego nie będziemy usiłowali wykazywać wyższości jednego nad drugim, tylko ograniczmy się do przedstawienia kilku propozycji.

Należy jednak przedtem wspomnieć o podstawowym czynniku: w przypadku komputerów stacjonarnych zagęszczenie komponentów wewnątrz jest mniejsze, co powoduje, że łatwiej jest organizować ich ogólne rozłożenie i o wiele łatwiej jest rozwiązać problemy związane z chłodzeniem. W przypadku laptopów i ich zwartej konstrukcji, skuteczne odprowadzanie ciepła generowanego przez podzespoły, staje się wyzwaniem inżynieryjnym. Przekładając to na pojęcie „komputer dla gracza”, w którym wydajność jest kluczowym czynnikiem, dostajemy wynik mniej korzystny dla laptopów – współczesne procesory (czy to główne, czy graficzne) zagrożone przegrzaniem spowodowanym intensywną pracą, będą starały się ograniczyć produkowanie ciepła spowalniając swoją pracę. W związku z tym, laptopy będą takim zjawiskiem zagrożone w większym stopniu, niż komputery stacjonarne. Z drugiej strony, biorąc pod uwagę przenośność, laptopy biją komputery stacjonarne na głowę. Niestety, wybory są zawsze trudne, przejdźmy zatem do omówienia kilku propozycji.

MSI Aegis X3


W tym przypadku MSI poszło na całość. Ten komputer wygląda jakby twórcy wyteleportowali go z jednej z futurystycznych gier: matowa i czarna obudowa z czerwono podświetlnymi elementami w niesamowitej formie na pierwszy rzut oka przywodzi na myśl: „to komputer stworzony do grania”. I tak jest. Bo w tej formie umieszono najnowocześniejsze rozwiązania sprzętowe: siódmej generacji procesor I7, kartę graficzną GeForce GTX 1080, 16GB pamięci RAM Intel Optane i kartę dźwiękową ESS SABRE. Do tego macierz dyskowa, szybki LAN, i możliwość pracy w Virtual Reality. Wszystko to chłodzi system Silent Storm Cooling 2 Pro. W komplecie jest także klawiatura i mysz, obie utrzymane w stylu obudowy komputera oraz słuchawki z mikrofonem.

MSI Trident 3


Twórcom w tym przypadku przyświecać musiała idea stworzenia komputera, który odnajdzie się w miejscu konsoli do gry, czyli centralnym miejscu pokoju dziennego w okolicach telewizora, wygodnego fotela i ... (no dobrze, my przynajmniej tak preferujemy). Trident 3 to maszyna przyobleczona w jedną z ładniejszych obudów, jakie można spotkać na rynku: smukła, kompaktowa, utrzymana w dominujących odcieniach szarości i czerwonych (podświetlanych) wstawek, przeznaczona do położenia jej na płasko. I choć wygląda jak odchudzona forma większego brata (Aegis X3) to na pewno komponentów w niej umieszczonych nie poddano kuracji odchudzającej. W środku znajdziemy procesor Intel I7, serię kart grafcznych MSI Gaming, podzespoły Audio Boost 3 oraz Nahimic 2.5 odpowiedzialne za generowanie dźwięku. Całość wspiera grę w 4K oraz jest według producenta najmniejszym komputerem wspierajacym technologię VR ready. Konsolom wyrósł naprawdę poważny konkurent...

Acer Predator 17


Seria Predator znana jest fanom gier od kilku już lat, a dla samej firmy Acer jest poligonem na którym testuje się najnowocześniejsze rozwiązania technologiczne. I tak jest również w przypadku tego modelu. Choć to laptop, to ilość nowinek w nim zawarta jest oszałamiająca. Wysoko wydajny procesor Intel I7 (szóstej generacji), 8 GB bazowej pamięci RAM, dedykowana karta graficzna NVIDIA GeForce GTX 1060, do tego 17 cali ekranu w rozdzielczości od Full-HD aż do 4K. Ale co czyni ten laptop wyjątkowym, to drobne smaczki w rodzaju sześciu głośników, w tym dwa subwoofery, programowalna klawiatura z kilkoma strefami oraz ogromna ilość portów połączeniowych. Szalenie ciekawe jest również rozwiązanie problemu bilansu termicznego: oprócz konwencjonalnych duktów cieplnych, radiatorów i wentylatorów, Predator potrafi się również chłodzić za pośrednictwem specjalnego modułu chłodzącego instalowanego w miejscu napędu dysków optycznych.

Laptop MSI GS72 6QD


Za tą przydługą nazwą, będącą jednak chyba jedyną wadą tego laptopa, kryje się komputer nie odstający parametrami od konkurencji, a w niektórych kategoriach ją wyprzedzający. Jak w przypadku większości laptopów dla graczy, model ten zamknięto w czarnej, zgrabnej (i relatywnie cienkiej bo tylko dwucentymetrowej grubości) obudowie z obowiązkowym czerwonym logo. W jego sercu kryje się procesor I7 szóstej generacji a za grafikę odpowiada 17-sto calowy ekran w rozdzielczości 4K UHD z zapleczem w postaci karty graficznej NVIDIA GeForce GTX 965M. Z ciekawszych składników tej kompozycji, można wymienić pamięć masową opartą o technologię PCI-E GEN3 x4 SSD, chłodzenie oparte na Cooler Boost 3 (cztery dukty cieplne plus 2 wentylatory) czy podsystem dźwiękowy zbudowany na bazie komponentów Dynaaudio.

ASUS G752VS


Asus od wielu, wielu lat produkował laptopy celowane w rynek naprawdę wymagających użytkowników, lokując je wręcz w kategorii przenośnych stacji roboczych. Modele dla graczy w tym układzie to praktycznie równoległa seria modeli, nieustępująca parametrami a tylko celowana w inny rynek odbiorców. Model serii G to kolejna mocna konstrukcja z tego gatunku. Już sam wygląd powoduje szybsze bicie serca: to stylistycznie nazwiązujący do świata science fiction korpus z którego ciepło odprowadzane jest tylną ścianą inspirowaną statkami kosmicznymi, a reszta obudowy przybrała formę zakończoną ostrymi krawędziami, z powierzchniami wykończonymi fakturą szczotkowanego aluminium w dwóch kolorach: Armor Titanium i Plasma Copper. Do tego obowiązkowe podświetlane na pomarańczowo-czerwono wstawki. Pod obudową zamknięto procesor Intel I7 siódmej generacji, mocna kartę graficzną NVIDIA GeForce GTX 1070 napędzającą 17-sto calowy ekran Full-HD oraz 16GB pamięci RAM. Do tego podświetlana oczywiście, programowalna klawiatura oraz mnóstwo gniazd podłączeniowych. Ale co czyni ten model unikalnym, to rozwiązanie chłodzenia – w przypadku tego modelu zastosowano dwa miedziane dukty cieplne oraz konstrukcję, którą producent nazywa komorą parową. Jest ona zbiornikiem wypełnionym cieczą, która przechodząc przez fazy parowania i skraplania pozwala na efektywniejsze i bardziej równomierne odprowadzanie ciepła z aktywnych termicznie elementów.

LENOVO Ideapad Y700-17


Pierwsze wrażenie po ujrzeniu tego modelu jest niesamowite: Lenowo, firma znana z wysokiej klasy laptopów biznesowych, najwyraźniej również potrafi zaprojektować urządzenie, na które miło popatrzeć. Postawiono w tym przypadku na umiarkowaną wizualnie klasykę, bez udziwnień i kolorowych wstawek, choć całość nie pozostawia wątpliwości – to rasowy komputer dla wielbicieli gier. Kolory pojawiają się na maskownicach głośników i podświetlanej klawiaturze, ale reszta to wyłącznie klasyczna „przełamana” czerń. Pod obudową znajdziemy procesor Intel I7 szóstej generacji, w towarzystwie karty graficznej NVIDIA GTX 960M, do 16 GB pamięci RAM oraz bardzo przyzwoity podsystem dźwięku. Do tego 17-to calowy matowy ekran Full HD, podświetlana klawiatura, do 1 TB na twardym dysku (lub do 512 GB na dysku SSD) oraz Windows 10. Solidnie, choć możnaby oczekiwać nieco silniejszych komponentów w środku.

Na zakończenie....

Rynek sprzętu „gamingowego” poszerza się z każdym rokiem, a producenci prześcigają się w ofertach, nic tylko wybierać. Mamy nadzieję, że powyższe zestawienie kilku modeli ułatwi nieco ten, jakże trudny, proces wyboru. Życzymy zatem miłego grania.

Menu