Korzystając z naszej strony wyrażasz zgodę na wykorzystywanie przez nas plików cookies, w celu dostosowania się do Twoich preferencji oraz w celu zapewnienia Ci wygody podczas przeglądania strony. Więcej na temat polityki prywatności oraz cookies znajdziesz >> Tutaj

×
  • Płać prosto i bezpiecznie
  • Bezpieczne i sprawdzone zakupy
  • Zadzwoń i zamów: 799 366 936

Żelazko z generatorem pary Philips GC9650/80 – Test


Choć czasem bardziej liczy się wygoda, a innym razem wydajność, innowacyjne technologie i sprytne patenty, to ideałem jest zawsze ich zręczne połączenie. Czy żelazku z generatorem pary marki Philips GC9650/80 udało się je zespolić? My sprawdziliśmy i wiemy jedno, kto nie lubi prasować, pokocha to żelazko.


 

 

Po prostu gładko


To co zwróciło naszą uwagę w pierwszej kolejności po przystąpieniu do prasowania, to stały i silny strumień pary (generator za sprawą innowacyjnego wielokomorowego silnika z modułem cyklonicznym produkuje parę pod ciśnieniem 7,5 bara), który dosłownie przenika przez tkaninę, zapewniając tym samym szybsze i skuteczniejsze prasowanie. Ilość pary możemy zmniejszyć, korzystając z trybu ECO (dzięki temu trybowi oszczędzimy energię, jednocześnie zachowując dobre efekty prasowania) lub zwiększyć, włączając tryb Turbo. W zależności od potrzeby. By pozbyć się wszelkich uporczywych zagnieceń wystarczyło prasować tkaninę tylko z jednej strony, co pozwoliło nam skrócić czas prasowania o połowę.



Materiał, z którego było wykonana bluzka (poliester) nie był wymagający, jednak naszym zdaniem takie rezultaty zostałyby osiągnięte nawet w przypadku grubszej i bardziej mięsistej tkaniny, jaką jest np. jeans. Warto wspomnieć, że pomimo pracy pod tak dużym ciśnieniem urządzenie pracuje niezwykle cicho, oczywiście słychać wyrzut pary, ale odgłos absolutnie nie drażni. Za tak komfortową pracę odpowiada technologia Silent Steam. Generator pary wyposażono w wyciszające filtry pary i platformę pochłaniającą dźwięk, która obniża poziom hałasu pompy w podstawie. Dzięki temu rozwiązaniu udało się osiągnąć emisję pary o dużej mocy przy minimalnym hałasie. Teraz możesz prasować w towarzystwie męża oglądającego film na kanapie lub dziecka śpiącego tuż obok w łóżeczku. Bez obawy, że któremuś z nich przeszkodzisz.



Wielkim atutem urządzenia jest możliwość prasowania różnych rodzajów tkanin po sobie bez konieczności zaprzątania sobie głowy dostosowaniem do nich odpowiedniej temperatury. Nie trzeba czekać aż żelazko się nagrzeje, a następnie ostygnie do delikatniejszej tkaniny. Można śmiało prasować ubrania z bawełny i dżinsu, a zaraz po nich z poliestru i jedwabiu. Takie bezpieczeństwo gwarantuje technologia OptimalTemp, która temperaturę ustawia samoczynnie i pozwala na prasowanie ubrań w dowolnej kolejności. Ponadto troszczy się o tkaniny podatne na wyświecenie, takie jak wełna lub satyna, których podczas prasowania już nie trzeba odwracać na lewą stronę. Żelazko ich nie wybłyszczy. Co więcej podczas prasowania nie trzeba odstawiać żelazka na podstawę, można je postawić bezpośrednio na prasowanej tkaninie lub bawełnianym pokrowcu na deskę do prasowania bez obaw, że ją przypali lub wypali dziurę. Nie zniszczy ono tkaniny ani deski. To rozwiązanie nie tylko ułatwia prasowanie, ale także odciąża nadgarstek. Możemy je tylko pochwalić.



Mariaż mocy z lekkością


Urządzenie na pierwszy rzut oka może sprawiać wrażenie dużego i niezgrabnego, owszem potrzebuje więcej miejsca niż standardowe żelazko, jednak reszta to złudne wrażenie. Obsługa jest bardzo prosta i intuicyjna. W rączce stopy znajduje się przycisk regulujący wyrzut pary, o której ilości decyduje sam prasujący. Poza tym niczego nie trzeba ustawiać. Urządzenie nagrzewa się szybko (ok. 2 minut). Samo żelazko jest niebywale lekkie, poręczne i zwrotne, co sprawia, że komfort pracy jest nieporównywalnie większy niż w przypadku klasycznych żelazek. Stopa żelazka płynnie ślizga się po ubraniu i cechuje się wysoką odpornością na zarysowania, ze względu na użytą do jej produkcji warstwę tlenku tytanu. Ponadto jest małe i zgrabne, przez co wygodnie się nim manewruje. To ważne, szczególnie, gdy prasuje się w pionie. Nie obciąża nadgarstka, gdy przez dłuższą chwilę rozprasowujemy w ten sposób marynarkę lub sukienkę z plisami. Swobodne prasowanie ułatwia także długi wąż parowy (2 m) i przewód zasilający (1,8 m), a rękę przed gorącą parą ochrania dołączona rękawica.


 

Żelazko wyposażono w odłączany zbiornik wody (umieszczony w głównej stacji parowej) o wygodnym, dużym otworze wlewowym, którego pojemność wynosi 1,8 l, co wystarcza na około półtorej godziny prasowania bez przerwy. Naszym zdaniem jest to ilość optymalna, jednakże gdyby okazało się, że podczas prasowania zbiornik się opróżni, o czym poinformuje nas dźwiękowy sygnał, możemy go wyjąć bez konieczności wyłączania urządzenia i co ważne napełnić bieżącą wodą z kranu (nie jest niezbędne używanie wody destylowanej). To istotne, gdy zmagamy się ze stertą pogniecionych ubrań. Jak każde żelazko z generatorem pary, także i to wymaga odkamieniania, o którym za pomocą świetlnych i dźwiękowych sygnałów (system antywapienny Easy De-Calc Plus) przypomina samo urządzenie. Wówczas należy poczekać, by żelazko ostygło, następnie odkręcić pokrętło funkcji Easy De-Calc i przelać zanieczyszczoną wodę z kamieniem do kubka. W ten sposób pozbędziemy się kamienia i przedłużymy okres eksploatacji urządzenia. Dodajmy, że urządzenie posiada blokadę ułatwiającą przenoszenie żelazka wraz z podstawą, a nie używane przez 10 minut samoczynnie się wyłączy, co z jednej strony pozwoli zaoszczędzić energię, z drugiej to dobre rozwiązanie dla wszystkich zapominalskich.



Czy warto sięgnąć po żelazko z generatorem pary Philips GC9650/80? Zważywszy na szereg sprytnych rozwiązań, którymi zaskakuje, a które z prasowania czynią zajęcie do którego się lgnie, jego zakup będzie słuszną decyzją.

 

Autor tekstu: Angelika Młotkowska

Zdjęcia robiła i produkt testowała ekipa redcoon.

Menu